wtorek, 24 stycznia 2017

"Nerve" Jeanne Ryan - RECENZJA

Aby przetrwać, musisz podjąć wyzwanie!

Na premierze byłam, film widziałam i byłam nim zachwycona, ale...dziś o książce! :)







"Nerve"
Autor: Jeanne Ryan
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Ilość stron: 295
Data wydania: 31.08.2016r.







Vee to zwykła nastolatka, uczennica liceum. Od zawsze otoczona popularnymi przyjaciółmi, jednak sama pozostaje w cieniu. Nie gra głównej roli w szkolnej sztuce jak jej przyjaciółka Sydney, jej miejsce jest za kulisami, gdzie zajmuje się przygotowaniem kostiumów i makijażu dla aktorów. Jednak pewnego dnia pod wpływem impulsu robi coś niezgodnego z jej naturą. Towarzyszy jej w tym  najlepszy przyjaciel Tommy. Vee postanawia wziąć udział w grze NERVE i podejmuje pierwsze wyzwanie. Nie wie, że tą decyzją zmieni swoje życie.

Autorka miała bardzo fajny pomysł na powieść dla młodzieży, coś nowego, coś co nie jest zwyczajne. Od początku powieści w życiu Vee bardzo dużo się dzieje. W tej historii autorka duży nacisk nastawiła na popularność wśród młodzieży i jak widać, może ona często prowadzić do kłopotów. Gra NERVE jest bardzo popularna, można wziąć w niej udział jako Obserwator lub Gracz. Gracz podejmuje wyzwania do wykonania, które musi udokumentować (nagrywając telefonem), aby ekipa z NERVE je uznała. Wyzwania są przeróżne, od tych łatwych po te zagrażające życiu. Jednak Vee nie wie, że decydując się na rozgrywki pozwala organizatorom gry dosłownie wejść w swoje życie, teraz nic już nie jest tajemnicą, a jej największe obawy mogą stać się najgorszym wrogiem. Wszystko jest teraz pod kontrolą NERVE.
Tak nasza bohaterka stara się przełamać lęk, zrobić coś wbrew swojej woli. Chce pokazać, że nie jest nudna i też może się zabawić. Nie wszystko pójdzie po jej myśli, ale zdobędzie nowych Obserwujących a to sprawia, że będzie na nią czekać coraz więcej wyzwań  i... kuszące nagrody rzeczowe jak i pieniężne. Czy Vee oprze się pokusie opłaconym studiom, albo nowym butom?


Żeby było ciekawiej, już podczas drugiego wyzwania w jednej z kafejek, Vee musi wykonać zadanie wraz z partnerem Ian'em. Jak sie okazuje Ian jest bardzo dobrym zawodnikiem i od razu spodobał się naszej bohaterce. Razem tworzą zgrany duet i szybko nawiązują silną więź. Jednak dla mnie było to zbyt szybko, dosłownie w ciągu dwóch wieczorów stali się parą...o ile można tak to nazwać. 

Tylko, czy Ian'owi można ufać, czy jego zachowanie jest tylko grą? Musicie się przekonać.

Wartka akcja, dużo emocji, chwile grozy, walka z pokusą i walka o przetrwanie. Bohaterowie dużo ryzykują aby wiele zyskać, jednak wszystko wychodzi spod kontroli i już nie jest tak...zabawnie. 
Vee uczy się pokonywać swoje słabości i wychodzi jej to całkiem dobrze. 

Czy gra jest bezpieczna? Czy to wszystko dzieje się naprawdę? Kto tym kieruje? Kim są Obserwatorzy?

NERVE zaczyna kontrolować życie, a nowe wyzwania są coraz bardziej osobiste. Dosłownie są w stanie zniszczyć człowieka. Mimo wszystko gra nadal trwa, a stawka jest coraz większa. Końcowe wyzwanie było bardzo emocjonujące i tajemnicze, jednak zbyt długie. Autorka trzyma nas w napięciu, ale zaczyna ono stopniowo opadać, przez długość tej akcji. Zdecydowanie mi się ono ciągnęło i kilka razy musiałam zrobić sobie przerwę podczas czytania.
Jak myślicie, czy Vee zrezygnuje? Jak to wszystko sie skończy?

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat S.A.

12 komentarzy:

  1. Zapowiada się bardzo ciekawie :) Aczkolwiek troszkę mi przypomina Panikę :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nieco przypomina, ale jednak zupełnie inna ;D

      Usuń
  2. Nie wiem czy zdecyduję się przeczytać książkę, ale chętnie obejrzę jeszcze raz film :D

    Pozdrawiam cieplutko!
    czytelniczkaa97.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po przeczytaniu książki, wieczorem znów obejrzałam film :D haha bo świetny ;D
      A książka, to zupełnie inna bajka :)

      Usuń
  3. dużo bardziej podobał mi sie film :) książką jestem rozczarowana :( pozdrawiam goszaczyta :*

    https://goszaczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak film świetny, widowiskowy, a książka zupełnie inna :)

      Usuń
  4. Zagrałabym w taką grę. O wiele bardziej wolę film, ale oglądałam go przed książką, więc może dlatego ona dużo mniej mi się podobała
    Zostaję na dłużej i obserwuję!

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    toreador-nottoread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film świetny, oglądałam już kilka razy, także od razu po skończeniu książki :D, książka zła nie była, ale zdecydowanie zmiany jakie zrobili w filmie, wyszły im na lepsze ;D

      Pozdrawiam i dziękuję! Zaraz będę odwiedzać :)

      Usuń
  5. Zachwycam się zdjęciami w twoich postach, są przepiękne!
    Co do książki, nie czytałam jej ani nie oglądałam filmu, ale BARDZO pragnę jej na swojej półce, pomimo różnych opinii na jej temat, jestem bardzo ciekawa.
    Pozdrawiam,
    http://friends-with-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa <3

      Jeżeli chodzi o książkę, to przyjemna młodzieżówka z dreszczykiem ;D, natomiast film bardzo widowiskowy i warto go obejrzeć ;) zatem obie wersje tej historii polecam.

      Serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Po przeczytaniu książki i obejrzeniu filmu, uważam, że ekranizacja bardziej spełniła swoją rolę i w rzeczywistości oddała ideę Nerve. Co prawda niektóre elementy książki, jak dokładne przedstawienie kreacji najważniejszych postaci i pogoń za nagrodami mogącymi zmienić życie, zostały przedstawione o wiele lepiej, jednak film uwydatnił niebezpieczeństwo gry, ukazując jak wiele możemy stracić poprzez zbytnie przywiązanie do Internetu i opinii innych :)
    http://favouread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, film pokazał nam to autentyczne niebezpieczeństwo jakie niesie ze sobą gra :) w książce natomiast mamy więcej zagrań i szczegółów, które niekoniecznie oddają to niebezpieczeństwo.

      Usuń