czwartek, 13 kwietnia 2017

"O wiele więcej" Kim Holden - RECENZJA

Bo kiedy wierzysz we wszystko...







"O wiele więcej"
Autor: Kim Holden
Wydawca: Wydawnictwo Filia
Ilość stron: 400
Data wydania: 15.03.2017r.








"O wiele więcej" to opowieść, która pokazuje nam zupełnie inne oblicze miłość, bo historia Seamusa i Mirandy nie jest zwyczajna. Ból i cierpienie sprawią, że nic już nie będzie takie samo, a wiara we wszystko, zwyczajnie utonie w morzu pełnym egoizmu. Wszystkie postaci występujące w książce, będą przeżywały cięższe jak i lżejsze momenty, a każdy z nich stanie się kolejnym doświadczeniem, które pomoże odnaleźć im właściwą drogę.

Kim Holden wprowadza nas w świat dorosłych, gdzie dla jednych kariera i pieniądze są najważniejsze, a dla innych po prostu dobro rodziny. Jak to będzie u naszych bohaterów? Pojawia się kilka ważnych postaci, które okazały się niezwykle barwne. Bardzo spodobało mi się to, że autorka wykreowała tak odmienne charaktery. Z każdym rozdziałem opowiadanym przez inną osobę, mogliśmy bez problemu poznać jej osobowość i wczuć się w sytuację, w jakiej się znajdowała. Każda z postaci pała odmiennymi emocjami i bez problemu jesteśmy w stanie to wyczuć. 


Hmm, ale o co tak naprawdę chodzi? Seamus już na studiach szalenie zakochał się w Mirandzie, ale nigdy nie widział tego, że jest oziębła, niepotrafiąca pokazać swoich uczuć, o ile w ogóle jakieś ma względem ukochanego. W końcu zostali parą, ale Mirandzie było to obojętne, od siebie nic nie dawała, tylko brała. Wiedziała, że Seamus jest niesamowitym człowiekiem, czułym, troskliwym i o wspaniałym sercu. To on od zawsze kochał ją całym sobą, natomiast Miranda uważała, że jej się to należy. Kiedy po latach stali się małżeństwem, a także rodzicami trójki wspaniałych dzieci, wszystko się zmieniło.

Autorka idealnie ukazała Mirandę, jako bezduszną kobietę, dla której kolejne awanse i pieniądze są najważniejsze. Nie potrafiła być rodzicem i nawet nie starała się nim być. Seamus sam wychowywał dzieci, opiekował się nimi i dbał o nie. Miranda wiodła życie karierowiczki, która była gotowa posunąć się do zrobienia dosłownie wszystkiego, tylko po to by osiągnąć to czego pragnie. Nigdy nie pokazała mężowi, że go kocha, a na dzieci nie zwracała najmniejszej uwagi. To okrutna kobieta, prawdziwa egoistka, widząca tylko swój interes we wszystkim co robi, a kochający mąż i gromadka dzieci miały być tylko częścią wizerunku. 

Seamus jest zupełnym przeciwieństwem Mirandy. Prawdziwy anioł, kochający i gotowy poświęcić wszystko dla dobra rodziny. Pewnie zastanawiacie się jak taki człowiek mógł związać się z tak okropną kobietą? Bo miłość ogłupia i oślepia, sprawia że akceptujemy ukochaną połówkę taką jaką jest i nie zwracamy na to uwagi.



Niestety kiedy Seamus dowiaduje się o pewnej dysfunkcji swojego organizmu, wszystko się zmienia. Dla Mirandy staje się ułomnym człowiekiem i decyduje się zostawić go dla innego mężczyzny. Nieporozumienia, kłótnie, zdrady i w końcu rozwód. Jednak dopiero wtedy zaczynają się problemy. Dzieci mieszkają razem z Seamusem, jednak Miranda jest na tyle złośliwa, by ubiegać się o całkowitą opiekę nad nimi. Oczywiście o dobru dzieci tu nie ma mowy, gdy chodzi o kolejny interes.

Seamus musi sobie radzić ze swoim zdrowiem jak i bezduszną byłą żoną. Dla niego dzieci są najważniejsze i musi zrobić wszystko by pozostały razem z nim. Wtedy pojawiają się Hope i Faith, dwie sąsiadki Seamusa, które wprowadzą wiele istotnych elementów do całej historii, gdyż każda z nich ma własną. Taką, która może zmienić wszystko...

Historia o tym, że należy walczyć o to co w życiu najistotniejsze. Nawet mimo najokrutniejszych prawd i podstępów, nie wolno się poddawać. Walka o życie i miłość, ale czy również o przebaczenie? Czy ktoś, kto całe życie czynił samo zło, jest w stanie się zmienić?


Seamus mimo przeciwności losu musi walczyć o przyszłość rodziny. Czy mu się uda? Czy tragiczne wydarzenie będzie w stanie otworzyć oczy i pokaże co należy zrobić? Jak Miranda poprowadzi swoje życie? Czy Faith odnajdzie to czego szuka?

Miłość, cierpienie, radość, ból - te emocje i o wiele więcej czekają tylko na Wasze odkrycie.
Bo bezwarunkowa miłość zwycięży, ale jakim kosztem? Tajemnice i sekrety, które wyjdą na jaw będą ranić. A Kim będzie osoba, która poniesie porażkę?

Ludzkiego okrucieństwa nie ma końca, autorka już o to zadbała, ale teraz wszystko zależy od tego co zadecydują w tej sprawie bohaterowie. Czy jest szansa na nową miłość? Jak cenne stanie się wybaczenie? Czy można stać się rodzicem jakiego nigdy nie miały dzieci?

Koniecznie musicie się dowiedzieć jak dalej potoczą się losy naszej czwórki bohaterów! :)



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Filia.

8 komentarzy:

  1. Kurczę, historia zapowiada się obiecująco! Książki Kim Holden od dawna mam w planach, ale jak na razie nic z tego nie wyszło. Dodatkowo przyciągają mnie ich wydania - te grzbiety książek złożone razem wyglądają przepięknie! Ach, i robisz śliczne zdjęcia :)

    Pozdrowienia i buziaki!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
  2. O wiele więcej już od premiery mam na półce, jednak nadal nie przeczytałam :/ Ciągle coś innego biorę, ale muszę w końcu sięgnąć po tą książkę <3


    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam jeszcze żadnej książki od Kim Holden, jakoś nie mogę się do niej przekonać. Chciałabym się za coś zabrać, bo widziałam, że autorka ma pojawić się na warszawskich targach książki i będę sobie pluła w brodę jeśli książki mi się spodobają, a przegapię spotkanie z autorką. Jednak raczej zabiorę się w pierwszej kolejności z Promyczka, bardziej mnie przekonuje.:)
    Pozdrawiam!

    http://oddam-ci-ksiazke.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mialam na razie okazji poznać ani jednej książki autorki, ale chyba wkrótce to zmienię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachęciłaś mnie do zapoznania się z tą książką, jak i z innymi autorstwa Kim Holden. Pozdrawiam!
    http://puszczonewniepamiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Przede mną najpierw Promyczek, a później zobaczę, jak mi się spodoba i czy sięgnę po dalszą twórczość autorki :D

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam przed sobą jeszcze Promyczka, a później zobaczę. Blog cudowny tak samo jak okładki książek tej autorki <3
    Pozdrawiam cieplutko
    https://podroozdokrainyksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. "Promyczek" niestety mnie nie urzekł, ale może kiedyś dam jeszcze szansę autorce, sięgając po tę pozycję. :)
    Pozdrawiam!
    Zapraszam na mój kanał na YT
    oraz blog

    OdpowiedzUsuń